Jak przygotowuje się na przyjście czwartego dziecka?

Mój wyprawkowy „must have”?

Inaczej podchodzę do szykowania wyprawki czekając na Czwarte Szczęście. Duże znaczenie ma dla mnie oprócz przygotowania dziecka to przygotowanie siebie na ten trudny czas po porodzie, na czas połogu. Teraz wiem, jak ważne jest dobre jego przeżycie i podejście do siebie z łagodnością. Tym razem zamierzam zrobić  ile mogę, by zadbać o ten czas rodzenia się jako mamy, wchodzenia w nową rolę i tworzenia się nowej sytuacji rodzinnej. Noworodek potrzebuje do szczęścia bliskości mamy, rodziców, pożywienia, czułości, spokoju. Tak naprawdę niewiele, ale nie będę w stanie mu tego dać nie zadbając najpierw o siebie. 

Przy każdym dziecku sytuacja wyglądała nieco inaczej pod kątem użytkowania pewnych przedmiotów. Teraz jednak  jestem w stanie określić , co może mi się przydać i jakie sprawy muszę załatwić przed porodem, by ułatwić sobie życie podczas połogu i by Nowonarodzony czuł się dobrze i bezpiecznie.

  1. Chusta- noszenie, tulenie to nieodłączny element opieki nad Noworodkiem, niemowlakiem i starszym dzieckiem. W pierwszych dniach, tygodniach jest ono wyjątkowo ważne. Czwarty trymetr- tak określa się czas po porodzie, czas w którym dziecko potrzebuje dostosować się do świata zewnętrznego, potrzebuje wsparcia układu nerwowego poprzez bliskość z mamą/ tatą. To właśnie dotyk jest główną drogą porozumiewania i poznawania świata. Nasze Maleństwo było noszone, bujane w naszym brzuchu 9/10 miesięcy, dlatego teraz, kiedy jest już po drugiej stronie potrzebuje tego samego. Dla mnie chusta to narzędzie, które pozwala połączyć codzienne obowiązki z dużą potrzebą bycia blisko mnie, potrzebą tulenia, noszenia.

2. Kocyk bawełniany dla Maleństwa. Myślę, sobie, że przedmioty, które zostają po naszym okresie niemowlęctwa mają dla nas ogromna wartość sentymentalną. Każde z naszych dzieci ma swój kocyk, który zostanie z nim do końca. Decydowanie polecam kocyki bawełniane, które nadają się na każdą porę roku, są zdecydowanie milsze  w dotyku i nie powodują nadmiernego pocenia się dzieci, jak np. w przypadku kocyków poliestrowych.  Kocyk przy da się żeby zapewnić komfort termiczny dziecku, otulić go, by czuło się bezpiecznie. Dodatkowym argumentem jest fotogeniczność owych kocyków . Na zdjęciach, których przecież chcemy robić w tym okresie całkiem sporo będzie wyglądał estetycznie i ładnie.

3. Książka do czytania podczas karmień.

Kiedy urodziłam pierwszą Córkę ilość czasu, jaki poświęcałam na karmienie jej dość mocno mnie zaskoczyło. Pewnie łatwiej mieć przy sobie telefon i go scrollować, ale czas jaki spędzamy na karmieniu może być przez nas dobrze spożytkowany. A i bezpieczniej jest dla dziecka i dla nas, by nie używać cały czas telefonu.

Co ja będę czytać? Mam do przeczytania zaległe magazyny „Kreda”, książkę „Jestem najlepszym przewodnikiem swojego dziecka”

4. Ładna koszula do porodu i szlafrok dla mamy.

Powiem Wam, że przed trzecim porodem przyłożyłam się do tego i czułam się z tym bardzo dobrze. Szłam do porodu w pięknej koszuli , rozpinanej po całości. Wpłynęło to na moje samopoczucie. Koszulę wykorzystałam później , w połogu, kiedy spędzamy dużo czasu w łóżku karmiąc dziecko. Szlafrok przyda się podczas kangurowania i szybkiego dostępu dziecka do mleka. Wiem, że warto inwestować poprzez takie małe gesty w swoje dobre samopoczucie. Czy ta koszula zmieniła przebieg mojego  na porodu? Nie, ale pozwoliła lepiej się poczuć i już zawsze będzie mi przypominać o tych wyjątkowych chwilach.

5. Umówienie się na noworodkową sesję zdjęciową.

Czy szewc bez butów chodzi? W tej kwestii musiałam długo, zdecydowanie za długo dojrzewać do myśli o sesji noworodkowej. Wynikało to przede wszystkim z mojego patrzenia na siebie. Zakładałam, że mając aparat, będąc fotografem i tak wykonam mnóstwo zdjęć mojemu dziecku.

No i oczywiście cykamy naszym Szkrabom zdjęcia telefonem, aparatem w każdej możliwej chwili. Ale…

Czy na tych zdjęciach jestem ja? Czy posiadam zdjęcia podczas przytulania, karmienia, okazywania czułości swoim dzieciom?

Czy mam zdjęcia na których widać to nasze poznawanie się, grymasy, miny, emocje wypływające z pojawienia się nowego członka naszej rodziny?

No i oczywiście wizja łapania za aparat w każdej możliwej chwili nie do końca się sprawdziła, bo zwyczajnie nie miałam na to siły lub czasu.

Wierzę, że tym razem uda nam się taką sesję wykonać. Bardzo tego potrzebuję, bo wiem, że to niezwykłą pamiątka. Chcę mieć z czego tworzyć album wspomnień z pierwszych wspólnych chwil mojemu Synkowi.

W głowie mam wiele myśli, że po porodzie nie wyglądam tak jak bym chciała, ale wiem też, że moje dziecko nie zwróci uwagi na moje dodatkowe kilogramy, ale na ogrom czułości i miłości jakie mu okazaliśmy , a które podczas sesji fotograf zatrzyma dla nas w kadrach

6. Bidon/ butelka ze słomką o większej pojemności- niezwykle pomocny podczas karmień w dzień i w nocy.

Kiedy karmiłam każde z naszych dzieci odczuwałam wielkie pragnienie. Ciągle chciało mi się poić, a często przytrzymując dziecko mogłam skorzystać z pomocy tylko jednej ręki. Taka butelka ze słomką w łatwy sposób ułatwi mi spożycie napojów. Ułatwi życie.

7. Zadbam o połóg- o to by był to czas odpoczynku, całkowitego skupieniu na dziecku, zbieraniu siły na dalszy czas opieki nad dziećmi .

Nie chce od razu wyskakiwać, działać, udawadniać, ale chce skupić się na tu i teraz, by napełnić się mocą, by nie przeoczyć tego czasu.

Jak widzicie mocno skupiam się tu na potrzebach Mamy. Takie jest właśnie moje doświadczenie kolejnej ciąży i czasu po porodzie. Jeśli Mama zadba o siebie, dziecko będzie szczęśliwe. Ono najbardziej potrzebuje jej bliskośći, miłości, pokarmu. Oczywiście to jest moje subiektywne spojrzenie na temat przygotowań. Wypisałam tu rzeczy mniej oczywiste i takie, których nie znajdziesz na każdej liście wyprawkowej.

Uściski!

Aga

 

ZNAJDŹ MNIE NA INSTAGRAM

Ten komunikat o błędzie jest widoczny tylko dla administratorów WordPressa

Błąd: nie znaleziono kanału.

Przejdź na stronę ustawień kanału Instagramu, aby utworzyć kanał.